CO ZROBISZ, JEŚLI ZACZNĄ BIĆ?

Autor: data: 20 Czerwiec, 2017 Sytuacje

W domach się awanturują, na ulicach manifestują nacjonalistyczne poglądy. Nie cofną się przed niczym, bo nic nie jest w stanie ich zatrzymać. Przyzwolenie władzy na działalność organizacji ściśle związanych z ideami narodowego socjalizmu i faszyzmu, brak reakcji na to, że młodzi ludzie ćwiczą strzelanie, ćwiczą na przykład obezwładnianie jakiegoś islamisty, bicie, atakowanie, atakowanie całej rodziny, atakowanie jednej osoby, studenta, atakowanie osoby młodszej, starszej, to już nie jest głupota, to przejaw skrajnej nieodpowiedzialności. I zapłacimy za to my wszyscy. Szybciej niż się nam wydaje.

Neonazi_2.4.2005_München

Marsz neonazistów w Monachium. Niewiele brakuje, by takie sceny rozgrywały się w Polsce.

Foto.Rufus46 – taken by Rufus46, CC BY-SA 3.0.

„ W Polsce powstaje coraz więcej grup o takim charakterze, my chrześcijanie bronimy naszej wiary, naszej Polski przed uchodźcami, innowiercami. Powstaje ich coraz więcej, one działają w ukryciu, ale na pewno się o nich wcześniej czy później dowiemy, skoro ja już wiem i osoby które się zajmują takim tematem, to pewnie media też się o tym wcześniej czy później zainteresują. Problem jest taki, że ktoś te grupy finansuje, ktoś te grupy wspiera, one się czują bardzo pewnie i nawiązują kontakty z takimi grupami z Niemiec czy innych państw Europy… To są młodzi ludzie, którzy oprócz tego, że robią w imię Chrześcijaństwa i serwują strasznie głodne kawałki nie mające nic wspólnego z logiką, ćwiczą się bojowo. Ćwiczą strzelanie, ćwiczą na przykład obezwładnianie jakiegoś islamisty, bicie, atakowanie, atakowanie całej rodziny, atakowanie jednej osoby, studenta, atakowanie osoby młodszej, starszej. Coś takiego się w Polsce dzieje, i zobaczymy w jakim to kierunku pójdzie. Jeżeli nikt nie będzie przeciwdziałał, jeżeli nikt nie będzie reagował, to mamy znowu sytuację podobną jaka była w Niemczech. Pamiętajmy że też przed drugą wojną światową, takie grupy działały…”- Dr Agnieszka Bukowska – socjolog, pedagog, ekspert w dziedzinie sekt i nowych ruchów religijnych, dyrektor Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi i Gospodarczymi Collegium Civitas

 

 

Czy mamy się czego obawiać?

 

Jesteśmy po. Po debacie. Ale czujemy się tak, jakbyśmy czekali, aż stanie się najgorsze. W obliczu tak wielu przerażających faktów, nie można chyba reagować inaczej niż lękiem o to, co będzie jutro.

Celem debaty, otwartej dla mieszkańców Warszawy, było ustalenie w jakim miejscu znajdujemy się dziś w obliczu coraz częstszych incydentów o charakterze związanym z ideami narodowego socjalizmu. Z udziałem wybitnych przedstawicieli świata mediów, naukowców, historyków, ludzi kultury, socjologów i ekonomistów, spróbowaliśmy określić granice lęku i odpowiedzialności za rzeczywistość, którą kształtujemy. Wagę omawianego zjawiska i niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą brak reakcji na przejawy fanatyzmu, najlepiej oddają wypowiedzi ekspertów.

 

18813588_1867738456884571_7995106730737880147_n

 

 

 

„To jest próba zbudowania etycznego usprawiedliwienia dla różnych form przemocy. To jest dla pewnego typu ludzi kuszące. Najbardziej boję się właśnie tego. I to jest coś, na co powinniśmy w tej cywilizacji być absolutnie wyczuleni. Żeby śledzić, piętnować, wszystkie takie projekty systemowe, polityczne, czy też pomysły, które usprawiedliwiają etycznie przemoc. To niestety dotyczy dzisiejszej sytuacji uchodźców w Europie, a zwłaszcza w Polsce…”- Bogusław Chrabota, redaktor naczelny dziennika Rzeczpospolita

 

„Tym co jest chyba najbardziej przerażające w tym o czym mówimy tu dzisiaj, to jest to -siedemdziesiąt lat minęło od końca drugiej wojny światowej – jak łatwo jest dalszym ciągu manipulować społeczeństwem. To jest najbardziej przerażające. No przecież faszyści, narodowi socjaliści, odwoływali się do pewnej kategorii analfabetów, ludzi którzy nie potrafili jeszcze wtedy czytać i pisać… Przecież my się teraz nie odwołujemy do analfabetów!” — Prof. dr. hab. Stanisław Mocek – Politolog i medioznawca, rektor i profesor Collegium Civitas

„Nie przechodzi mi przez gardło określenie nazizm… W przypadku, kiedy nadużywamy określenia nazizm, tworzymy swego rodzaju baśń, którą za pięćdziesiąt do stu lat, ludzie będą ze zdziwieniem czytali, czy też oglądali, ponieważ tych nazistów, nie oszukujmy się, nie było. Byłem zaskoczony tym, że z taką łatwością tym ludziom po siedemdziesięciu latach przychodzi podnoszenie ręki, zamawianie pięciu piw. Oni, siedemdziesiąt lat temu, nie mieliby jakiejkolwiek szansy, jakiejkolwiek dyskusji, z Niemcem, czy też ewentualnie z reprezentantem narodowosocjalistycznego aparatu okupacyjnego. Mogli być tylko niewolnikiem… Niestety, ci młodzi ludzie nie zdają sobie z tego sprawy.” – Hubert Kuberski, historyk, dziennikarz

„Dla mnie przerażające jest, nawet nie może sama działalność tej czy innej organizacji, ale że to przyzwolenie, że ta rodząca się agresja, ona zaczyna dotyczyć coraz szerszych rzesz społeczeństwa, i tak zwanych normalnych ludzi… Jeśli chodzi o ten konkretny przypadek, to oczywiście przykra rzecz, bo można powiedzieć, rzecz taka nie powinna się zdarzyć w Polsce, nie powinna się szczególnie zdarzyć w Warszawie. Ale trzeba wiedzieć, że ten marsz który się odbył w Warszawie, on nie był zgłaszany przez organizację ONR-u, on był zgłaszany przez osoby fizyczne, zgodnie z prawem obowiązującym… Nie było możliwości wprowadzenia zakazu, tak jak to zrobiono przy okazji manifestacji przy Teatrze Powszechnym.” – Jacek Wojciechowicz – były poseł, zastępca prezydenta Warszawy w latach 2006-2016

„Ta rzeczywistość rozczłonkowania polskich rodzin, i konfliktów na tle politycznym, staje się coraz gęstsza. Mając trzydzieści parę lat psychoterapii na karku, w terapii rodzinnej dostrzegam wyraźne zaburzenie rodzin polskich różnicami podejścia do ideologii…”– Andrzej Komorowski, specjalista relacji i profilaktyki społecznej, psychoterapeuta

W debacie udział wzięli paneliści Bogusław Chrabota – redaktor naczelny dziennika Rzeczpospolita, Dr Agnieszka Bukowska – socjolog, pedagog, ekspert w dziedzinie sekt i nowych ruchów religijnych, dyrektor Centrum Badań nad Ryzykami Społecznymi i Gospodarczymi Collegium Civitas, Hubert Kuberski – historyk, dziennikarz, Andrzej Komorowski – specjalista relacji i profilaktyki społecznej, psychoterapeuta, Prof. dr. hab. Stanisław Mocek – Politolog i medioznawca, rektor i profesor Collegium Civitas, Jacek Wojciechowicz – były poseł, zastępca prezydenta Warszawy w latach 2006-2016. Partnerzy to Collegium Civitas, Stowarzyszenie Nigdy  Więcej, księgarnie BookBook, Karandasz studio graficzne.

 

Organizator debaty to Sandra Borowiecka, dziennikarka, autorka dwóch powieści o nazistach opartych na dziennikarskim śledztwie Ani żadnej rzeczy i Która jego jest,  oraz reportażu „Widmo Germanii” o zjawisku mrocznej turystyki Reportaż Widmo Germanii

Zobacz debatę:

Sandra Borowiecky to jedna z najważniejszych postaci dziennikarstwa młodego pokolenia. Kontrowersyjna, ironiczna, błyskotliwa autorka kilkuset reportaży i artykułów o tematyce społecznej i gospodarczej. W wieku 16 lat pracowała w Super Expressie, potem Radiu Kolor, telewizjach: TVN, TTV, TVN Turbo i Superstacja. Przez dziesięć lat pisała dla gazet lokalnych i ogólnopolskich: Mieszkańca, Gazety Bankowej, Uważam Rze, magazynu Żyj Zdrowo i Aktywnie. Przez pięć ostatnich lat prowadziła dziennikarskiego bloga, który po ogólnopolskim sukcesie reportażu „Wyzysk Polski” przekształciła w niezależny magazyn reporterski Szpalta. Borowiecka jest także autorką scenariuszy sztuk teatralnych „Emigrantka” i „Szeptem do mnie mów”. Ma na swoim koncie powieść napisaną w wieku dwudziestu lat „Przypadek Agaty W.”