ZAPOMNIANY INTERES SPOŁECZNY – DO KAWY – WYDANIE 6

Autor: data: 10 Maj, 2016 Special

Tygodnik Polityka ramię w ramię z Newsweekiem. W drugim narożniku tygodniki W Sieci i Wprost. Gdzieś poza ringiem, ale drżący nerwowo Tygodnik Powszechny. Widownia cała w nerwach, pot spływa po plecach, ręce się trzęsą, litery rozmywają. Co za walka! Proszę Państwa, takiej propagandy jeszcze w tym kraju nie było!

SmartSelectImage_2016-05-10-22-04-43

Prawy sierpowy, lewy sierpowy, i nokaut. Tygodnik Wprost pochwalił się zmianami. Miało być nowe, dobre, lepsze, bardziej przejrzyste, a wyszło na to, że czytać tego nie sposób. Poza jednym tekstem Polskie wojny o marki, dotyczącym rewolucji w systemie rejestracji znaków towarowych, autorstwa Kacpra Świsłowskiego, trudno zahaczyć o coś, co przykuje uwagę, a co będzie się czytało nie jak opinię czy rozprawkę, ale jak dobre, eksperckie dziennikarstwo. Szkoda, bo pamiętam Wprost z lat 2006 – 2010, i to był naprawdę niezły tygodnik. A, i jeszcze jedno – czytając wywiad z Iwoną Mularczyk, żoną posła PiS, nie mogłam uwierzyć, że to co czytam, nie zostało opatrzone podpisem – artykuł sponsorowany przez fabrykę lukru:

Screenshot_2016-05-10-15-48-35

Idąc dalej, szybki skok do drugiego narożnika i tygodnika W Sieci. A tam, zaskakująco dobry, wręcz wyśmienity wywiad z Bronisławem Wildsteinem, autorstwa Piotra Zaręby. Mądra, odpowiedzialna, krytyczna i wartościowa rozmowa, z której – wreszcie – coś mądrego da się wywnioskować, bez zbędnego majtania przed oczami wyświechtanym wachlarzem frazesów. Choć daleko mi do któregokolwiek obozu politycznego, w tym przypadku chcę więcej. Wytnę sobie i schowam na gorsze dni, żeby mieć do czego wracać.

SmartSelectImage_2016-05-10-14-50-38

Pozostając jeszcze w klimacie dobrego dziennikarstwa, trochę na ostatni gwizdek, polecam Państwu Tygodnik Powszechny, wydanie z 3 maja. Znajdziecie w nim Państwo wyjątkowy artykuł Balcerowicz wciąż się bije, autorstwa Michała Matysa. Tak dobrze, w tak krótkiej formie, nikt jeszcze nie opisał problemu transformacji ustrojowej naszego kraju, ba, mało kto miał dotąd odwagę narazić się Balcerowiczowi pisząc szczerze i otwarcie o jego (błędnych?) założeniach.

Screenshot_2016-05-10-16-55-01

Poza tym w Tygodniku Powszechnym dobrych tekstów sporo. Pomijając polityczny bełkot z pierwszych stron, który znów zalatuje nieświeżą propagandą podobną do tego co serwuje konkurencja, właściwie cała gazeta warta jest uwagi. W tematyce mistyki, szczególnie polecam Wieje tam, gdzie chce, Anny Goc i Błażeja Strzelczyka. Najnowszy numer, ten z 10 maja, nieco słabszy, wyłowiłam z niego jeden tekst warty polecenia – Wielkie Rozbiory, w którym autor Tomasz Targański opisuje jak doszło do tego, że mamy dziś spory kłopot z imigrantami.

SmartSelectImage_2016-05-10-16-01-59

Chcąc zachować odpowiednią dawkę krytyki, muszę przyznać, że coraz większy zawód sprawia mi Newsweek, a zaraz po nim Polityka. Obie gazety od dawna nie kryją przynależności do konkretnej grupy społecznej, ani tego, że interes społeczny tej grupy, jest dla nich nadrzędny. Niesmacznie czyta się w Newsweeku okładkowe teksty Renaty Kim o podziałach wśród Polaków, kiedy kilka dni wcześniej sama dziennikarka pozuje do zdjęć podczas manifestacji KOD, i nawołuje do udziału w takowych. Szkoda tym  bardziej, że miałam sporą ochotę przeczytać jej wywiad Bo nigdy nie widzieli Araba, z syryjskim socjologiem, który od ponad 30 lat mieszka w Polsce. Niestety, chcąc uniknąć dwuznacznych odczuć, odpuściłam.

SmartSelectImage_2016-05-10-16-15-05

Jeśli chodzi o tygodnik Polityka, to muszę przyznać, że straszenie hasłami typu „Polexit”, nie robi na mnie żadnego wrażenia, poza poczuciem zażenowania. Poczucie to może by zniknęło, gdyby nie wciąż powtarzające się nazwiska dziennikarzy i ekspertów, występujących bez przerwy w tych samych mediach, z tym samym polityczno – moralizatorskim zestawem obserwacji i gotowych półprawd. Cała nadzieja w tym, że jakiś dziennikarz z prawej strony, odważy się zaprosić do materiału eksperta z lewej, i odwrotnie. Dopiero wtedy polityczne teksty z moralizatorskim zacięciem propagowane przez mainstream da się jakoś przełknąć.

SmartSelectImage_2016-05-10-20-15-18

W prasie zagranicznej na szczęście sporo ważniejszych spraw. The Economist na okładkę daje Donalda Trumpa, prorokując w jego wygranej tragedię Ameryki, a co za tym idzie także Europy. W środku spory tekst o powiązaniach biznesu ze światem polityki, i „kapitalizmie kolesi”. Poza tym, głęboka analiza pogarszającej się sytuacji chińskiej gospodarki – powinniśmy pytać nie o to czy, ale kiedy zaczną się kłopoty, pisze na wstępie autor. I, znów wracając do Polski, jak tu się z nim nie zgodzić?

SmartSelectImage_2016-05-10-20-22-46

Sandra Borowiecky to jedna z najważniejszych postaci dziennikarstwa młodego pokolenia. Kontrowersyjna, ironiczna, błyskotliwa autorka kilkuset reportaży i artykułów o tematyce społecznej i gospodarczej. W wieku 16 lat pracowała w Super Expressie, potem Radiu Kolor, telewizjach: TVN, TTV, TVN Turbo i Superstacja. Przez dziesięć lat pisała dla gazet lokalnych i ogólnopolskich: Mieszkańca, Gazety Bankowej, Uważam Rze, magazynu Żyj Zdrowo i Aktywnie. Przez pięć ostatnich lat prowadziła dziennikarskiego bloga, który po ogólnopolskim sukcesie reportażu „Wyzysk Polski” przekształciła w niezależny magazyn reporterski Szpalta. Borowiecka jest także autorką scenariuszy sztuk teatralnych „Emigrantka” i „Szeptem do mnie mów”. Ma na swoim koncie powieść napisaną w wieku dwudziestu lat „Przypadek Agaty W.”