ZABIJESZ…ZAKOP, NIE DOWIE SIĘ NIKT – DO KAWY – WYDANIE 9

Autor: data: 26 Czerwiec, 2016 Special

Pokaż mi okładkę gazety którą czytasz, a powiem ci kim jesteś. Albo kim nie jesteś. Albo kim chciałbyś być lub mógłbyś, gdybyś nie był tym kim jesteś. Pokaż mi okładkę Gazety Wyborczej, pełną chorej, bezsensownej manipulacji strachem, a powiem Ci, że prędzej niż Brexit, zabije nas nasza własna narodowa głupota.

20160626_175221_001

Odpędzając choć na chwilę mgłę populizmu i manipulacji faktami (pełno jej zostawił prof. Zbigniew Mikołejko, w wywiadzie w weekendowym Magazynie Świątecznym GW), przenieśmy uwagę tam, gdzie coś naprawdę wartego poczytania. Plus Minus wyłamując się z wszechobecnej paniki związanej z Brexitem, daje nam coś wyjątkowego. Rozmowę z premierem Janem Olszewskim, tak szczerą, tak bezpośrednią, tak ważną ze względu na dzisiejszą rzeczywistość, że warto ją pochłonąć zamiast kolacji. Poza tym, Plus Minus w osobie redaktora Krzysztofa Cieślika, odważnie i szczerze o polskich pisarkach, o tym co dobre do czytania, i jak to co dobre od tego co złe odróżnić. Jest jeszcze temat węgierskiej rewolucji, i jego też szczerze polecam (zamiast bełkotu tygodników, które w większości mielą bzdury).

SmartSelectImage_2016-06-26-17-56-42-1
20160626_175122
20160626_175134

Mielą te bzdury, i mówię Państwu, aż się czytać odechciewa. Ale na szczęście są takie tematy, które się nie przedawniają tylko dlatego, że jutro znów poniedziałek. Jednym z nich, jest sprawa zakupu udziałów w spółce Agora, przez George`a Sorosa; ten słynny inwestor, zręczny strateg, pięknie się sprzedaje jako temat spiskowy. I pozwala świetnie odczytać intencje redakcji, które jego wejście na medialny polski rynek opisują – Newsweek donosi, że PIS traci szansę przejęcia kontroli nad Agorą, W Sieci, że Soros chce zniszczyć Kaczyńskiego. Jakby nie patrzeć, strach się bać. Oba teksty czyta się dobrze, i nawet jeśli jutro nie będą jedynkami (a nie będą, bo były w zeszły poniedziałek), nie stracą nic na ważności.

Kolejny ważny temat, aktualny także w nadchodzącym tygodniu, to rocznica Rzezi Wołyńskiej. Właściwie tygodnik Wprost, jako jedyny zajął się tym tematem na poważnie. I właściwie, warto raport we Wprost przeczytać, nawet jeśli całkowicie kompromitująca dla tygodnika jest okładka. Zestawienie tematów orgazm – Wołyń, możecie Państwo ocenić sami:

20160626_175145

Jeśli napiszę, że tygodnik Polityka, podjął ciekawy temat postaci, która poraża urodą, i tym, że raz jest, a raz jej nie ma, domyślicie się Państwo o kim mowa? Nie? Szkoda, bo w Polityce naprawdę warto nie przeoczyć tekstu Malwiny Dziedzic „Kandydatka”. A potem można szybko skoczyć na herbatkę do Chin, do wujka Xi, jak nazwał przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej tygodnik Polityka. Temat możliwego zacieśnienia relacji gospodarczych z Chinami, nie powinien nam umknąć. Nie jest ani nierealny, ani pozbawiony perspektyw.

20160626_174902
20160626_174653

I znowu daję na koniec to, od czego chciałam zacząć. Temat nauczycieli. W ostatnich tygodniach całkowicie pominięty w polskich mediach, a przecież dopiero co zakończył się rok szkolny. Nie jestem zwolenniczką czczych podsumowań, ale warto byłoby zająć się głębiej, poszukać rozwiązań dręczących system edukacji problemów, spróbować pokazać życie nauczycieli, i to, jak można im pomóc, jak zmienić ich relacje z uczniami. To zrobił tygodnik The Economist. Warto przeczytać, nawet jeśli nie jest się rodzicem (i nie mówcie mi, że nie macie synka, bo w każdej chwili możecie go mieć, jak to mówił policjant w filmie Miś).

Nauczyciele, bareizmy, dobre na koniec weekendu. Kończ waćpanna, wstydu oszczędź,  że sobie tak skoczę do innej filmowo – książkowej tematyki. Dobrze, już kończę. Ale na koniec, naprawdę już na sam koniec, polecę Państwu jeszcze temat tygodnia w Tygodniku Powszechnym. Dwa teksty – „Obcy we własnym kraju”, i „Godność w pakiecie”, pokazują wojnę polsko – polską w całkiem innym świetle, jakby to ująć, od strony, nie zadniej lecz przedniej, patrząc czytelnikowi prosto w twarz, i widząc w nim to, co widzieć należy – Ecce homo!

 

 

20160626_174819

Sandra Borowiecky to jedna z najważniejszych postaci dziennikarstwa młodego pokolenia. Kontrowersyjna, ironiczna, błyskotliwa autorka kilkuset reportaży i artykułów o tematyce społecznej i gospodarczej. W wieku 16 lat pracowała w Super Expressie, potem Radiu Kolor, telewizjach: TVN, TTV, TVN Turbo i Superstacja. Przez dziesięć lat pisała dla gazet lokalnych i ogólnopolskich: Mieszkańca, Gazety Bankowej, Uważam Rze, magazynu Żyj Zdrowo i Aktywnie. Przez pięć ostatnich lat prowadziła dziennikarskiego bloga, który po ogólnopolskim sukcesie reportażu „Wyzysk Polski” przekształciła w niezależny magazyn reporterski Szpalta. Borowiecka jest także autorką scenariuszy sztuk teatralnych „Emigrantka” i „Szeptem do mnie mów”. Ma na swoim koncie powieść napisaną w wieku dwudziestu lat „Przypadek Agaty W.”