PRZYJDZIE MORDOR I WAS ZJE. 10 PUNKTÓW KTÓRE POKAZUJĄ, ŻE SUKCES NIE JEST DLA WSZYSTKICH

Autor: data: 30 Kwiecień, 2016 Opinie

Jeżeli jeszcze raz przy okazji dyskusji o realiach kariery w Polsce usłyszę, że do sukcesu wystarczą wytrwałość i ciężka praca, osobiście pofatyguję się do delikwenta, co plecie podobne bzdury, i po gombrowiczowsku dam mu w pysk.

20151005_152411

Mural na ścianie w centrum australijskiego miasteczka Cairns. Kapitalizm dzieli ludzi na tych, którzy piją piwo, i tych, którzy je podają

Młodzi Polacy są dziś wypadkową połączenia George`a Jetsona i Józia Kowalskiego. U mnie zaczęło się od oglądania Jetsonów, a skończyło na Ferdydurke, ale z obserwacji wiem, że pokolenie, które przyszło na świat kilka lat później, o opisanym przez Gombrowicza (emigranta, dodajmy) upupianiu, dowiaduje się po fakcie, mając już tylko szansę na skończenie jak bohater kreskówki Hanny-Barbery – pracownik korpo, wykorzystywany przez szefa nieudacznik, z dwójką dzieci i garbem frustracji życiowej, któremu nie pozostaje nic innego, jak żyć wedle narzuconych reguł (oczywiście wciąż licząc na podwyżkę i awans, dla których jest w stanie popełnić każde szaleństwo). Dlaczego tak się dzieje?

ORKOWIE Z JUKENDENSA

Fejsunie, mordunie, piwko, wisełka, kolejka za butkami, logo na tyłku i czole, Ania Lewandowska taka ładna, wow, czo ten pieseł, to nawet ja nie, a jak się postarasz, to będzie piątunio i orkowie z Mordoru najadą Śródziemie.

Po 1989 roku Polska stała się neoliberalną kolonią zachodu. Przy jednoczesnym skrajnym wyzysku, chamstwie i braku szacunku do pracownika, od lat karmi się młodych wizją sukcesu, który podobno przychodzi jako wypadkowa konsekwentnej, ciężkiej pracy, wytrwałości, i wiary w siebie. Podobno ci, co głoszą takie teorie, sami osiągnęli sukces. Podobno nie mają nic wspólnego z aferami typu Panama Papers.

Mamiąca ułuda tnie umysły młodych niczym żyleta. Uczą się oczekiwać sukcesu, zanim nauczą się pracować. Uczą się, że sukces im się należy, że jest czymś tak oczywistym, jak pieniądze na chleb, jak talerz zupy, albo szklanka wody. Mit od pucybuta do milionera, przestaje być legendą, a staje się drogowskazem. Zaszczepieni wizją, że się da, że wystarczy chcieć i być cierpliwym, młodzi  toną w oparach absurdu, niezdolni do tego, by zrozumieć czym tak naprawdę jest polska rzeczywistość. Zamiast samodzielnie wykonać rachunek prawdopodobieństwa, podstawiają sobie za wzór wyniki innych ludzi.

Fejsunie, mordunie, piwko, wisełka, kolejka za butkami, logo na tyłku i czole, Ania Lewandowska taka ładna, wow, czo ten pieseł, to nawet ja nie, a jak się postarasz, to będzie piątunio, i orkowie z Mordoru najadą Śródziemie. Potem zatańczymy z gwiazdami, bo ju ken dens of kors ju ken, wszak masz talent, będzie z ciebie master szef, i nawet mali giganci wiedzą, że jesteś super, i twojemu startapowi należy się inwestor.

DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ

20160408_122539

Lista lektur obowiązkowych

Media karmią młodych wizją sukcesu. Politycy próbują dzielić na nieudaczników, i tych, co wzięli sprawy w swoje ręce. Rząd chce nakazać płacowe minimum, przy którym nie wiadomo, śmiać się czy płakać. Przedstawiając sukces jednostek stawianych za wzór, nie mówi się o tym, że tego sukcesu by nie było, gdyby nie dziesięć przykazań:

  1. Sukcesu nie osiągniesz sam. Osiągniesz go tylko kiedy otoczysz się odpowiednimi ludźmi, z którymi będziesz w stanie zbudować odpowiednie relacje.
  2. Budowanie zdrowych relacji musisz oprzeć na fakcie, że większość ludzi jakich spotkasz, będzie chciało zrobić sobie dobrze twoim kosztem. Tylko kilku będzie chciało zostać z tobą na dobre i na złe – patrz kolejny punkt, porażka przedsięwzięcia.
  3. Zanim jakiś pomysł wypali, sto wcześniejszych poniesie całkowitą porażkę, która przysporzy ci wrogów, długów i kilku życiowych lekcji – patrz kolejny punkt, przyjaciele naszych przyjaciół bez których nie zrobisz sukcesu.
  4. Odnosząc się do punktu 1 i 2, a także 3, pamiętaj, że w Polsce nie ma szans na zrobienie sukcesu bez znajomości i układów. Nie zapieraj się i nie mów, że ty im (komu?) pokażesz, i dasz radę bez znajomości, bo stracisz tylko czas i nerwy. Poszukaj lepiej takich znajomości, które złagodzą zderzenie z punktem 3.
  5. Jeśli robisz startup, większe ryzyko wystąpienia zjawisk wynikających z punktu 3 pojawi się, gdy zaufasz inwestorom i partnerom z Polski. Jeśli naprawdę chcesz zdobyć inwestora, dobrą pracę i realne szanse na sukces, zacznij od punktu 4 i nie rozpatruj czasowej emigracji w kategoriach porażki.
  6. Jak powiedział mi pewien człowiek, który brał czynny udział w transformacji ustrojowej Polski i prywatyzacji państwowych spółek, „Jeśli chcesz strzelić do kogoś z procy, upewnij się, czy nie ma pistoletu, a jeśli masz pistolet i sądzisz, że możesz naciskać na spust, sprawdź, czy ten do kogo strzelasz, nie jest przypadkiem właścicielem firmy, która produkuje broń”.
  7. Wytrwałość, ciężka praca i konsekwencja nie wystarczą, jeśli nie połączysz ich z punktami 1, 4, 5 i 6.
  8. Nie wierz ludziom którzy mówią, że każdy może osiągnąć sukces, inaczej skończysz na punktach 2 i 3.
  9. Książki takie jak „Doktryna Szoku” Naomi Klein, „Dziecięca choroba liberalizmu” Rafała Wosia, czy „23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie”, powinny być lekturą obowiązkową dla każdego, kto ma zamiar podjąć pierwszą pracę. Zaraz po nich kolejna lektura obowiązkowa – „Tyrania rzeczywistości” Mony Chollet, żeby dobrze zrozumieć, z jakimi wyborami przyjdzie ci się zmierzyć.
  10. Nie myśl, że na świecie nie ma dobrych wzorców. Kiedy przejdziesz przez punkt 9, poszukaj informacji o spółdzielniach pracowniczych, etycznej ekonomii, moralnym kapitalizmie. Zobaczysz, że masz wybór w kwestii punktu 1, od którego zależą 2,3,4,5,6,7 i 8.

Sandra Borowiecky to jedna z najważniejszych postaci dziennikarstwa młodego pokolenia. Kontrowersyjna, ironiczna, błyskotliwa autorka kilkuset reportaży i artykułów o tematyce społecznej i gospodarczej. W wieku 16 lat pracowała w Super Expressie, potem Radiu Kolor, telewizjach: TVN, TTV, TVN Turbo i Superstacja. Przez dziesięć lat pisała dla gazet lokalnych i ogólnopolskich: Mieszkańca, Gazety Bankowej, Uważam Rze, magazynu Żyj Zdrowo i Aktywnie. Przez pięć ostatnich lat prowadziła dziennikarskiego bloga, który po ogólnopolskim sukcesie reportażu „Wyzysk Polski” przekształciła w niezależny magazyn reporterski Szpalta. Borowiecka jest także autorką scenariuszy sztuk teatralnych „Emigrantka” i „Szeptem do mnie mów”. Ma na swoim koncie powieść napisaną w wieku dwudziestu lat „Przypadek Agaty W.”