ZAMACH W NICEI_ TEGO NIE ZOBACZYSZ W TELEWIZJI

Autor: data: 15 Lipiec, 2016 Opinie

Zanim znów zaczniemy być ekspertami od terroryzmu i ideologii multikulturowości, zanim powiemy że o polityce wiemy wszystko, zerknijmy na ten film nagrany sekundy po ataku. Przytulmy dziecko, żonę, męża, matkę, ojca. Weźmy głęboki oddech. Uświadommy sobie kruchość i wartość życia. Każdej chwili. Bo ponad 80 osób już nigdy nie będzie miało takiej szansy.

Nice promenade des anglais

Słynny deptak w Nicei. To tu w nocy 14 lipca doszło do brutalnego zamachu, nazwanego przez francuskie media „rzezią niewinnych”.

Nicea jest drugim, największym rynkiem Francji. Znajduje się tu trzecie co do wielkości lotnisko Francji. Miasto ma trzy kościoły i jedną katedrę. Ogromny port. Wśród ponad dwudziestu miast partnerskich, znajdują się Gdańsk, Brisbane, Houston, Edynburg, Norymberga. To tu w 2001 roku podpisano unijny Traktat Nicejski. To tu setki tysięcy turystów przyjeżdża na wakacje. Czy można było lepiej wybrać cel ataku?

Dochodziła północ. Był ciepły letni wieczór. Od morza zawiewała bryza. Śmiechy ludzi, radość z wolności, i całkowita nieświadomość zagrożenia. Biała ciężarówka nadjechała nagle. Przejechała dwa z siedmiu kilometrów deptaka, nazwanego dawno temu Promenadą Anglików. Tyle wystarczyło, żeby ponad 80 osób nigdy już nie miało wrócić do domów. Porozrzucane lalki, apaszki, buty, krew, i zmasakrowane ciała dorosłych i dzieci. Czy dziś w kontekście społecznym, w sensie świadomości życia, potrzeba nam czegoś więcej, żeby zrozumieć jak cenna jest każda sekunda?

Ja państwa nie zmuszam. Ale proszę. Zanim znów, tak samo jak po zamachu na redakcję Charlie Hebdo, tak samo jak po ataku w Paryżu, zanim staniemy się ekspertami od terroryzmu, zanim znajdziemy wygodny sposób na obarczenie kogoś odpowiedzialnością, zatrzymajmy się. Chociaż na chwilę. Na jedną chwilę. To tak mało, a zmienia wszystko, bo kiedy spojrzymy śmierci w oczy, życie nabiera całkiem nowego znaczenia:

OSTRZEGAMY: TEGO FILMU NIE POWINNY OGLĄDAĆ DZIECI

Sandra Borowiecky to jedna z najważniejszych postaci dziennikarstwa młodego pokolenia. Kontrowersyjna, ironiczna, błyskotliwa autorka kilkuset reportaży i artykułów o tematyce społecznej i gospodarczej. W wieku 16 lat pracowała w Super Expressie, potem Radiu Kolor, telewizjach: TVN, TTV, TVN Turbo i Superstacja. Przez dziesięć lat pisała dla gazet lokalnych i ogólnopolskich: Mieszkańca, Gazety Bankowej, Uważam Rze, magazynu Żyj Zdrowo i Aktywnie. Przez pięć ostatnich lat prowadziła dziennikarskiego bloga, który po ogólnopolskim sukcesie reportażu „Wyzysk Polski” przekształciła w niezależny magazyn reporterski Szpalta. Borowiecka jest także autorką scenariuszy sztuk teatralnych „Emigrantka” i „Szeptem do mnie mów”. Ma na swoim koncie powieść napisaną w wieku dwudziestu lat „Przypadek Agaty W.”