CZY BÓG WYBACZY SIOSTRZE BERNADETCIE?

Autor: data: 30 Kwiecień, 2016 Special

Z początku jest zło, i do tego zła Kopińska przyzwyczaja czytelnika stopniowo, strona po stronie wprowadzając go w sam środek piekła. W połowie ma się poczucie, że jeśli teraz odłoży się książkę, będzie się współwinnym, bo widząc, odwróciło się wzrok. Koniec sprawia, że ma się ochotę zakrzyknąć – Boże mój, Boże, czemuś ich opuścił?

20160430_090906

Masz tu 230 stron książki, siadaj na tyłku, i ani się waż odłożyć. Nie pójdziesz po herbatę, bo jak tu przełknąć choć łyk, skoro tam, w ośrodku Sióstr św. Karola Boromeusza, dzieciom każe się zjadać własne wymiociny. Nie położysz się wygodnie spać, i nie poczytasz do poduszki, bo myślisz o tym, jakbyś się czuł, gdybyś to ty musiał całą noc suszyć w rękach zasikane prześcieradło, albo gdyby ktoś zamknął cię w pokoju z chłopcami, którzy chcą, żebyś dotykał ich miejsc intymnych, i to nie raz, nie dwa, ale co noc, przez lata.

Nie jesteś dzieckiem z patologicznej rodziny. Nie zostałeś oddany do ośrodka wychowawczego. Ale co by było, gdybyś był?

To, co stworzyła Justyna Kopińska, można nazwać dziełem wybitnym. Nie chodzi tu o nienaganny styl, jakość i warsztat, ale o ogrom pracy i wnikliwość reporterską, które pozwalają czytelnikowi zagłębić się w historię, jak gdyby schodził schodek po schodku w coraz głębszy mrok, nie za szybko jednak, by mógł zapomnieć o tym jak wygląda pokój rozjaśniony słońcem. Historię ośrodka w Zabrzu, opowieści jego wychowanków, opinie ekspertów i wieloletnich uczestników tragedii, czytelnik może poznawać z dystansem, nie mając przedwczesnego poczucia, że wie, ma prawo, wskazać palcem winnego, i na tym, w łatwy i oczywisty sposób, zakończyć obcowanie z całą książką.

Mimo jakości, mimo wartości dziennikarskiego śledztwa Kopińskiej, mam obawy. „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”, to reportaż, który raczej nie trafi do właściwych adresatów. Nie dotrze do tych, którzy powinni poczuć skruchę, nie poruszy serc tych, którzy wciąż nie chcą zrozumieć, co w systemie kościelnych ośrodków wychowawczych nie działa.

20160430_090819

Po ponad stu stronach przerażającego ciągu przyczynowo – skutkowego opartych na opowieściach wychowanków i pracowników, a także policjantów, prokuratorów, sędziów, lekarzy, psychologów i kuratorów, zakończenie jest jak kubeł zimnej wody. Ciągle mam poczucie, że lodowate krople spływają mi po plecach. Śledztwo trwa. I myli się ten, kto sądzi, że jest bezpieczny.

Justyna Kopińska, Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?, Świat Książki 2015

Sandra Borowiecky to jedna z najważniejszych postaci dziennikarstwa młodego pokolenia. Kontrowersyjna, ironiczna, błyskotliwa autorka kilkuset reportaży i artykułów o tematyce społecznej i gospodarczej. W wieku 16 lat pracowała w Super Expressie, potem Radiu Kolor, telewizjach: TVN, TTV, TVN Turbo i Superstacja. Przez dziesięć lat pisała dla gazet lokalnych i ogólnopolskich: Mieszkańca, Gazety Bankowej, Uważam Rze, magazynu Żyj Zdrowo i Aktywnie. Przez pięć ostatnich lat prowadziła dziennikarskiego bloga, który po ogólnopolskim sukcesie reportażu „Wyzysk Polski” przekształciła w niezależny magazyn reporterski Szpalta. Borowiecka jest także autorką scenariuszy sztuk teatralnych „Emigrantka” i „Szeptem do mnie mów”. Ma na swoim koncie powieść napisaną w wieku dwudziestu lat „Przypadek Agaty W.”