BŁAZEN KRÓLOWI NIE DORÓWNA – DO KAWY – WYDANIE 4

Autor: data: 6 Grudzień, 2015 Special

Nie, nie będzie słodko. Żadne pierniczenie, nawet przedświąteczne, nie wchodzi w grę. Z okazji poniedziałku, same konkrety. A tych w prasie w tym tygodniu nie brakuje.

Zacznijmy od wiochy. I tak tygodnik W Sieci daje na okładkę pana, który już raz zapewniał, że jakiś lekarz nikogo już nie skrzywdzi, po czym okazało się, że skrzywdzono lekarza. Pan Minister Ziobro zapewnia z okładki, że toczy się jakaś wojna. Ja uważam, że jedyna o jakiej powinien wspomnieć w okresie przedświątecznym, to ta o karpia. Jak to było w słynnym filmie „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” – pan tu nie stał panie Ministrze!

20151206_221706

W innych mediach na szczęście nieco poważniej. I tu skłonię się nisko z uznaniem za kawał dobrej roboty kolegom z Gazety Finansowej. W tekście „Cena milczenia”, którego autorem jest Grzegorz Jakubowski, opisane jest jak to portal natemat.pl wycofał się rakiem z publikacji o mobbingu w Narodowym Centrum Kultury i dziwnym trafem powiązane spółki, a także trzech dziennikarzy dostali ekstra kasę, o jakiej normalni ligowi gracze dziennikarstwa, mogliby jedynie pomarzyć. Wątek ciągnie tygodnik Wprost i piórem autora Mariusza Kowalewskiego, w tekście „Opłacanie swoich za publiczne pieniądze”, dolewa oliwy do ognia, bo okazuje się, że NCK wydawało także książki Ryszarda Petru z Nowoczesnej, a dodatkowo wspomagani byli także wydawca Gazety Wyborczej i dziennika Gazeta Prawna.

Image_1449435837938

W Newsweeku o omlecie, oj, przepraszam Hamlecie vel Duda vel Prezydencie. Uparł się tygodnik, żeby jawnie nie lubić partii rządzącej i tego sztywno się trzyma (aż do grobowej deski z trumny na okładce). Nie jestem pewna, czy tygodnik nie lamentuje po fakcie, mocno ośmieszając rzetelność swych dziennikarzy – z tego co pamiętam, gdy PO wprowadzało swoich sędziów, niezbyt etycznie i wartościowo dla niezawisłości Trybunału, tygodnik o Hamlecie, omlecie czy Kopacz Ofelii nie pisał.

Image_1449436298942

Na pocieszenie pozostaje, że w Tygodniku Powszechnym znaleźć można dobry dodatek literacki. I jeszcze lepszy tekst Pawła Bravo pod zacnym tytułem „Pierniki Czwartej RP”, w którym to autor pisze wprost o tym, jak trudno jest nie uciekać przed władzą, tak nową, jak i starą (generalnie przed robieniem z obywateli idiotów).

Tygodnik Polityka groźnie ostrzega tekstem „Wraca Smoleńsk”, że trzeba się bać nowego śledztwa w wiadomej sprawie, bo wina już dawno przesądzona. Nic to nowego, a robienie mgły na okładce z Macierewiczem, to już istny horror, i to bez brzozy. Na szczęście tygodnik nie tylko o tym pisze. Dobry, choć straszny (ale już tak na serio) artykuł Agnieszki Sowy „Nerkodawcy”, ukazuje jak źle na tle Europy wypadają w Polsce przeszczepy. Wystarczy napisać, że u nas do operacji kwalifikowany jest co dwudziesty chory, a na zachodzie… co drugi. A przecież niewydolność nerek to nie jest śmiertelna choroba!

20151206_221604

I na koniec, coś co lubię. Reporterskie spojrzenie na problem małej wsi Nieboczowy na Śląsku. Autorka Marta Mazuś z Polityki, w tekście „ Sprawy wielkiej wody”, opisuje jak nawet martwi muszą zostać przesiedleni. No, czyż nie miły akcent na zakończenie? I jaki morał!

do_kawy

Sandra Borowiecky to jedna z najważniejszych postaci dziennikarstwa młodego pokolenia. Kontrowersyjna, ironiczna, błyskotliwa autorka kilkuset reportaży i artykułów o tematyce społecznej i gospodarczej. W wieku 16 lat pracowała w Super Expressie, potem Radiu Kolor, telewizjach: TVN, TTV, TVN Turbo i Superstacja. Przez dziesięć lat pisała dla gazet lokalnych i ogólnopolskich: Mieszkańca, Gazety Bankowej, Uważam Rze, magazynu Żyj Zdrowo i Aktywnie. Przez pięć ostatnich lat prowadziła dziennikarskiego bloga, który po ogólnopolskim sukcesie reportażu „Wyzysk Polski” przekształciła w niezależny magazyn reporterski Szpalta. Borowiecka jest także autorką scenariuszy sztuk teatralnych „Emigrantka” i „Szeptem do mnie mów”. Ma na swoim koncie powieść napisaną w wieku dwudziestu lat „Przypadek Agaty W.”